Sądzę, że chcą zbliżyć się do okien...
Jedna z dwóch sióstr zbliża się w tej chwili do pierwszego okna; druga do trzeciego. Opierają równocześnie dłonie na szybach. Patrzą długo w ciemność.
STARZEC
Nikt nie stanął przy oknie środkowym.
MARIA
Patrz... Słuchają...
STARZEC
Starsza uśmiecha się do czegoś, czego widzieć nie może.
OBCY
A w oczach drugiej maluje się przestrach...