czy ja w tęsknocie.
Tonę. Pod parkanem skomli kopnięty pies...
Ot, tonę... I stąd ten głupi wiersz
i jeszcze głupszy tytuł: SOS.
Poezja jesienna
Bo cóż ja poradzę, że astry tęsknie na nas patrzą,
a werbel deszczu monotonny wiersze łzami znaczy.
Mam pisać o szczęściu, gdy liście drżą na mokrej ławie?
Nie mogę! Nie mogę śnić, bo życie płynie na jawie.
Dlatego smutne są moje dni i jesienne wiersze