Gdy na dworze zawierucha,

Nie przez rytuału słowo

Wzywam cię dziś, wiosno ducha.

Przez twe na ziemi podróże

W cieplarniach rozchylają się rozkwitłe róże,

Ty zniewalasz marynarzy,

Że każdy w pyle nadbrzeżnym białą stopę marzy.

Och, zbliżyć się do twojej lampy elektrycznej,

Muzo! twe włosy unieść, o, Elektro,

Rytmikę uśpić w niebios piasku,