Stadło1 artystów bez boga
Magiku, co poruszasz ludzi z fotografii,
A pojazdy bez koni rozpędzać potrafisz,
Czy też nie mógłbyś sprawić, aby dłutkiem został wykończony
Zbyt okropny charakter mej nieślubnej żony?
Kościół mógłby to, ale Diabeł wciąż mu wzbrania.
Paryżu, miasto pięknych alej,
Skąd wygnano kłusownika,
Republika poi mnie żalem,
Że nikt się z Nim nie potyka.