O, to pani!... Doprawdy nie zauważyłam. Takeśmy się z Idalką zaczytały w „Journale amusant”74.
Witają się grzecznie, ale chłodno.
LECHICKI
zbliżając się do Petroneli, siadającej obok Aurory
Ale, co suknia, to suknia, pi-pi, co za ogon!
PETRONELA
wyniośle i z powagą
Jestem z zasady przeciwna wszelkim ogonom, ale zrobiłam dla kraju tę ofiarę.
LECHICKI
zdziwiony, z uśmiechem