Zapalają.
LECHICKI
Pi, pi — cóż to za paradne cygaro!
JULIUSZ
Smakuje ojcu? Siadając, mówi obojętnie. Prawdziwe hawanna. Setka po 80 florenów. Kupiłem kilka pudełek.
LECHICKI
Bój się Boga, Julku, ależ to zbytek.
JULIUSZ
Ale zbytek konieczny, bo jak cię widzą, tak cię piszą; a często trafi się interessant6, któremu trzeba zaimponować dobrym cygarem. Praktyczność przede wszystkim.