LECHICKI
poważnie
Julku — nie mów tak.
JULIUSZ
Ależ bo nie rozumiem doprawdy tego rodzaju sentymentalizmu. To właśnie nasze nieszczęście, nasza choroba, że zawsze i wszędzie rządzimy się tylko sercem, a nie głową. Jesteśmy sentymentalni w polityce, w gospodarstwie, w interesach, we wszystkim — i to nas gubi. Musimy być praktyczni, mój ojcze, to jest warunek sine qua non8.
Wstaje.
LECHICKI
Możemy być praktyczni — zgoda. Ale uszanujmy to, co szanować należy.
JULIUSZ
Ostatecznie, czy ojciec oddałeś mi gospodarstwo, czy nie?