JULIUSZ
Bo też tu tak duszno! Parno. Świeże powietrze orzeźwi panią. Służę.
Podaje ramię i wyprowadza obie głębią.
SCENA CZWARTA
LECHICKI, po chwili BRONIA, potem JULIUSZ wreszcie KAROL
LECHICKI
Wchodzi z prawej
Cóż ten Matlachowski naplótł mi jakieś niestworzone rzeczy, że w pokoju Broni jest jakaś dama uwięziona, że wzywała pomocy. Próbuje drzwi. A w istocie, zamknięte!... Cóż to ma znaczyć? Hej, kto tam jest, proszę otworzyć!
BRONIA
wchodzi z lewej