JULIUSZ
Przede wszystkim każ jej ojciec odejść. Oddal się, Broniu, proszę cię!
LECHICKI
do wahającej się Broni
No idź, kiedy Julek sobie życzy.
BRONIA
składa błagalnie ręce
Ach, ty jej nie przeklniesz ojcze, nie odepchniesz, prawda?
JULIUSZ
bierze ją za rękę