trącają się

LECHICKI

z westchnieniem

Niech Bóg broni, okropnych doczekaliśmy się czasów.

piją

SCENA PIĄTA

CIŻ — BAJKOWSKI

BAJKOWSKI

Gruby, czerwony blondyn, żywy, wesoły, wchodząc, otwiera szeroko główne drzwi i mówi głośno.

Serwus oberwus. Comemnt vous portez-vous12. Jak się masz, stary, daj pyska!