O! Prawda. Ogromna prawda. To musi być wielki bogacz?
BAJKOWSKI
wybucha głośnym śmiechem
Kto? On! Ha! ha! ha! Toś pan trafił jak kulą w płot. Słyszysz Jasiu — pan Żuryło powiada, że Giętkowski bogacz.
KWASKIEWICZ
A toż on ma długów więcej niż włosów na głowie.
BAJKOWSKI
Kiedyś miał gruby majątek po ojcu, ale to wszystko poszło na pałace, zbytki, wystawne życie, jazdy za granice...
Przechodzi na lewo.