SCENA DZIEWIĄTA
JULIUSZ — LECHICKI — KWASKIEWICZ — GIĘTKOWSKI — ŻURYŁO — potem SŁUŻĄCY
JULIUSZ
wchodzi z prawej prędko z teką, z papierami, z miną człowieka zajętego i zamyślonego
Przepraszam panów za spóźnienie, ale musiałem pierwej zebrać trochę myśli, uporządkować papiery.
BAJKOWSKI
witając się z nim serdecznie
Julku kochany, my tu na ciebie jak na Mesjasza czekamy.
JULIUSZ
chłodno, z powagą