BRONIA
Mój Boże, czy też to nie grzech, dla jednego człowieka, co nas ani ziębi, ani grzeje, robić tyle zachodów i przewracać cały dom do góry nogami?
LECHICKI
No, no... A ty byś lepiej poszła ubrać się, bo księcia co tylko nie widać.
BRONIA
O! Niech się tatuńcio nie boi, już ja będę na czas... Wdzieję tylko białą sukienkę, wplotę jaką wstążkę do włosów i cała parada, bo babunia powiada, że dla młodej panienki to wystarczy.
Spojrzawszy w okno, zaczyna się śmiać.
LECHICKI
Z czego się śmiejesz?