— Dla bardzo prostéj przyczyny, bo mnie nikt nie prosi.
— Czekaj, zaraz ci się postaram o tancerza.
Obejrzał się w koło a widząc barona siedzącego poważnie pod oknem zbliżył się do niego rzekł:
— A to co? pan odpoczywa? a pfe, a nie ładnie. A któż będzie tańczył, jeżeli wy młodzi będziecie siedzieć?
— Baron uśmiechnął się — epitet młodzi pogłaskał go po sercu, zapomniał o łysinie i czterdziestce i rzekł:
— Zabrakło dla mnie damy, panie radco.
— Wolne żarty. Baron narzeka na brak dam — komu to mówić! A ta pod lustrem.
Baron się skrzywił.
— Ta? — rzekł. — Panie radco jesteś złośliwy, częstujesz mnie antykami. Któż to jest?
— To moja kuzynka Pelcia Naworska.