— Więc jutro ruszymy w drogę. Dobrze? A po drodze będziemy szukać zaklętych skarbów.

Jędrek popatrzył mi uważnie w oczy, chcąc się przekonać, czy nie drwię z niego.

— A może wy macie sposób na to? — spytał z niedowierzaniem.

— Mam — rzekłem — i pokażę ci, gdzie są zaklęte pieniądze i jak się ich szuka.

Jędrka oczy roziskrzyły się radością i zawołał:

— Oj, panoczku, gdybyście to mogli, tobyście nam biednym ludziom dopomogli.

— Ja też właśnie to chcę zrobić. Więc jutro zaczniemy szukać.

— A możeby po tatusia posłać. To nie tak daleko. O! widzicie za temi białemi domkami, co widzieć w kącie doliny pod Nosalem. Tam są kuźnice, a za kuźnicami jest polana Kalatówka, gdzie mamy nasze owce i krowy. Tereska tam często chodzi po mleko, to dziś jeszcze może tam zabiegnąć, bo od Katalówki do Magóry niedaleko, a w Magórze są kopalnie, w których mój tatuś robią.

— Niepotrzeba ojca twego; niech pracuje, bo przez pracę także się znajduje zaklęte pieniądze; i te są najpewniejsze.

III. Podczas słoty