Któż widział kiedy starca, by się wychwalał minionych czasów, a nie wieszał psów na obecnym, obarczając świat i obyczaje ludzkie własną niedolą i udręką?

Iamque caput quassans, grandis suspirat arator...

Et cum tempora temporibus praesentia confert

Praeteritis, laudat fortunas saepe parentis,

Ee crepat antiquum genus ut pietate repletum701.

Ściągamy wszystko do siebie: z tego wynika, iż uważamy śmierć naszą za wielką rzecz, która nie odbywa się łacno702 ani bez solennej konsultacji gwiazd; tot circa unum caput tumultuantes deos703; i wierzymy w to tym więcej, im więcej rozumiemy o sobie: „Jak to! tyle nauki miałoby zginąć, z taką szkodą dla świata, bez osobliwego uważania losów? Żali704 nie więcej kosztuje zgładzić duszę tak rzadką i przykładną niż inną jaką, pospolitą i niepożyteczną? To życie, które osłania tyle innych, od którego tyle dusz zależy, które tak zaprząta świat swymi dziełami, które wypełnia tyle miejsca, zali tak łatwe jest do zerwania jak inne, zawieszone ledwie na lichym jego węzełku?” Nikt z nas nie myśli dość o tym, że jest tylko jednostką. Stąd rodzą się słowa, jakie powiedział Cezar do swego sternika, bardziej wzdęte niż owo morze, bałwaniące się wkoło:

Italiam si coelo auctore recusas,

Me, pete: sola tibi causa est haec iusta timoris,

Vectorem non nosse tuum; perrumpe procellas,

Tutela secure mei705: