Eklezjasta zaś: „Gdzie wiele mądrości, tam wiele utrapienia, i kto nabywa wiedzę, nabywa trud i mękę”374.

Nawet to, na co filozofia zgadza się powszechnie, owo ostateczne lekarstwo, jakie przepisuje na wszelaki rodzaj utrapień, mianowicie położyć koniec życiu, gdy go nie możemy ścierpieć: Placet? pare. Non placet? quacumque vis, exi... Pungit dolor? Vel fodiat sane? Si nudus es, da iugulum; sin tectus armis Vulcaniis, id est fortitudine, resiste375; i to zwyczajne słowo Greków przy biesiadzie, Aut bibat, aut abeat376, dorzeczniej jeszcze brzmiące w wymowie Gaskończyka, który łatwo przemienia B w V377, niż w mowie Cycerona:

Vivere si recte nescis, decede peritis.

Lusisti satis, edisti satis, atque bibisti:

Tempus abire tibi est, ne potum largius aequo

Rideat, et pulset lasciva decentius aetas378,

czymże to wszystko jest innym, jeśli nie wyznaniem własnej niemocy i odesłaniem nie tylko do niewiedzy, iżbyśmy się skryli pod jej płaszczem, ale do zupełnej tępoty, nieczucia i niebycia?

...Democritum postquam matura vetustas

Admonuit memorem motus languescere mentis;

Sponte sua letho caput obvius obtulit ipse379.