Moje biedne obłąkane serce...

Słyszę, — płaczą, płaczą za ścianą,

Gdy po nocach, straszony snami,

Budzę się, jakby mnie chciano

Ukamionować klęskami!

Błądzę po świata ogrodzie,

Gorzkie połykam łzy.

A po drogach szarpią mi odzież

I szczekają ogromne psy.

Boję się, boję się psów!