W gęstych zaroślach drzewnej uwięzi

Gwarnym świegotem, szczebiotem tkliwym

Roztrzepotane w liściach gałęzi!

Wieś krasnopłota, studzienna, biała,

W zbożach wykwitła chabrem dorodnym,

Śpi, jak poziomka ciężka, dojrzała,

Pod liściem nieba modrojagodnym!