Rumaki, uniesione na dywanach lotnych!
Instrumentów magicznych niewysłowne czary...
Już góry skaczą w morze mocą ludzkiej wiary,
I zorze wybuchają, jak święte pożary,
Pod spojrzeniami ludzi tęskniących, samotnych.
Rumaki, uniesione na dywanach lotnych!
Instrumentów magicznych niewysłowne czary...
Już góry skaczą w morze mocą ludzkiej wiary,
I zorze wybuchają, jak święte pożary,
Pod spojrzeniami ludzi tęskniących, samotnych.