W tej chwili zbliżyli się dwaj dobosze i flecista, grając posępniejszą niż pierwej melodię.

Rozdział VI

W którym opisana jest Donna Doloryda opowiadająca wypadki swoje.

Hrabina Trifaldi, prowadzona przez Trifaldina Białobrodego, weszła prowadzona przez dwanaście dam, we dwa rzędy parami postępujących. Wszystkie miały zasłony białe, okrywające całe ich postacie. Hrabina była ubrana w suknię z ogonem rozdzielonym na trzy części. Trzech paziów unosiło rozdziały ogona i nasz Benengeli twierdzi, że z tego przybrała sobie nazwisko, bo Trifaldi znaczy to samo, co trzy końce, gdy rzeczywiste nazwisko jej było Lobuna171, a powstało z powodu wielkiej ilości wilków znajdujących się w jej dobrach.

Hrabina i jej panny postępowały jak na procesji. Twarze miały okryte welonami z tak czarnej i gęstej materii, że niepodobna było dojrzeć ich rysów.

Za przybyciem gości księstwo i Don Kichot powstali. Donna Doloryda zbliżyła się do księcia, a gdy ten naprzeciw niej postąpił, rzekła:

— Zawstydzają mnie honory, jakie odbieram od waszych wysokości. Umysł mój tak znękany jest nieszczęściami, że nie jestem w stanie odpowiedzieć im godnie.

Książę posadził hrabinę przy księżnej, a gdy już pierwsze grzeczności skończono, Donna Doloryda, oddawszy ukłon zgromadzeniu, tak przemówiła:

— Nie wątpię o waszej protekcji, najpotężniejszy książę, ni o dobroci najłaskawszej księżnej. Moje nieszczęścia rozrzewniają wszystkie serca i jednają mi wszędzie uprzejme przyjęcie. Lecz zanim je opowiem, chciałabym wiedzieć, czy w istocie między nami znajduje się najwspanialszy rycerz Don Kichot z Manchy i najznakomitszy jego giermek, Sancho Pansa?

— Pansa? — rzecze Sancho — najosobiściej tu się znajduje, jak również i jego wielmożność Don Kichot. Dlatego, najjaśniejsza damo, mówcie wszystko, co wam najprzyjemniejsza fantazja do ust przyniesie. Znajdziecie nas najpilniejszych i oddanych na usługi waszej najżałośniejszej piękności.