Myśląc, że boleść swą pochowam w grobie.

Ale gdy myśl nieszczęśliwa

Stanie w przystani morza mej zgryzoty,

Nagle nabieram ochoty,

Która do życia wzrasta, nie ubywa.

Wciąż mi życie śmierć zadaje,

A śmierć do życia powoływa215 znoju,

I tak mi dziwno wśród boju,

Gdzie śmierć i życie w krwawych szrankach staje.

Zwyciężony i oddalony od Dulcynei, przy każdym wierszu płakał i wzdychał głęboko.