A bogacą cudze kramy,

Pozłocone marcepany,

Nuż uspaniny, cenadry553,

Pozłocisty baran z fladry.

Ano snadź lepszy, co wrzeszczy

I mieszek po nim nie trzeszczy,

Bowiem z niego dwoje żniwo554:

Mięso zjeść, skóra za piwo,

A rogi dać na grzebienie;

Nie zawżdyć zdrowy jelenie.