Ciągnie za palec drugiego,

Aby mógł zwlec sygnet z niego,

Barzoby rad temu sprostał,

By mu jako stryjem został.

A cóż z tego potym roście596?

Każdy sie domyśli proście597:

Fałsze, przymówki, niezgoda,

Krótka radość, długa szkoda.

Bo ślubi wrócić w godzinie,

Więc ledwy598 w rok, czasem zginie,