Jednak też to nie złe pole,
Gdy jej niemasz623 doma w dole.
Bo więc każdy, kto się w to wda624,
Snadź o żadną już rzecz nie dba,
O tymże cały dzień mówi,
Jako Pożar z Kruczkiem625 łowi.
Wnetem ja, Matuszu, tuszył626,
Gdy go skoro za las ruszył,
Iże nam trudno miał uciec,
Bo mój Nieprosz627 stoi za sieć.