Niemaszli671 sukniej672, wdziej kaptur.
Bo to już nastało dzisia,
Leda na kim szuba lisia,
A też lepak673 drugi wisi,
Zawiódł go zawojek lisi.
Ale bychmy poniechali674,
A na równym przestawali,
Znaczniejszeby domy były,
Wszegoby sie napełniły675.
A stąd on dostatek roście,