Bo kożdy ptak swym nosem żyw.

A tak, panie, czołem za cześć,

Bo już wieczór, już też czas jeść.

Bo jednak zły swar o głodzie,

A nikt niemądr771 aż po szkodzie.

Snadź i wójtowi nie smieszno,

Widzę, iż go k’domu teszno772.

A zatym, panie, dobra noc,

Radź o sobie, co będziesz moc,

W szczęściu mało miej nadzieje,