Bych59 był nagorszy60, nie zginę;

A damli61 dobrą kolendę62,

Że z nogami w niebie będę.

Abo63 gdy w obiad przybieży64,

A kukla65 na stole leży,

To ją wnet z stołu ogoli66,

A mnie kęs posypie soli,

Jakoby mię nogieć67 napadł:

Mniema, bych68 już chleba nie jadł.

Potym69 mię pokropi wodą,