A co się upiecze, ukęś348.

Ale, ktoby349 się chciał obaczyć,

Trzebaby350 tę sieć lepiej kryć,

Bo snadź wstyd jednego zdradzić,

Jakoż tu o wszytki radzić.

A tak się, panie, jednajmy,

Radszej351 sobie pokój dajmy,

Bo się kocieł z garncem swarzy352,

A snadziechmy wszytko szarzy.

Wielkich stanów nie ruszajmy,