Ano i on Gorgiasz, mędrzec pogański, gdy to wielekroć głośno powiadał: „iżbych ja zawżdy wolał umrzeć, niżli się tak w tej zatrwożonej nędzy ustawicznie kołysać”. Tedy kiedy mu to przyjaciele ganili, iż się to niepotrzebnej rzeczy napierał, tedy im to dawał na przykład, pytając ich: „Powiedzcie mi, kiedy kto siedzi w starym, w złym a w spróchniałym domku jakim, który się leda kiedy zachwiawszy, obalić może i onego, co w nim siedzi, utłuc może, zaż mu nie lepiej przeprowadzić się do nowego, do mocnego i do pięknego domu, który się nigdy ani obalić, ani zepsować nie może?”. Tedy wszyscy, nie lza, jedno mu tego pozwolić musieli.
Także też i ty, widzisz, w jakim tu spróchniałym a niebezpiecznym domku siedzisz, tego niebezpiecznego i świata, i już zeszłego ciała swojego, azaż nie lepiej za radą tego to Gorgiasza wyprowadzić się po woli do nowego, do wdzięcznego, do nadobnego, a do wiecznego, a rozlicznymi krotofilami i weselem napełnionego domku swojego, a nic się przed tym ani trwóż, ani się tego lękaj, a ciesz się onymi słowy Pawła świętego, który się też barzo kwapił z tego domku spróchniałego świata tego do tego tam wiecznego domu swego, który powiedał: „Panie Boże daj, abych się co narychlej rozdzielił z mizernym światem tym, a był co narychlej z Krystusem Panem swoim”. Tu już rozumiesz, gdyć był Ducha Świętego pełen, a był naczyniem Pańskim wybranym, jako o nim sam Pan świadectwo dawać raczył, iż ci ten pewnie wiedział o tych tam rozlicznych rozkoszach tego tam domu przyszłego, gdyż się tak do niego z taką ochotą kwapił.
8. Są rzeczy dobre, co się złymi zdadzą
Abowiem sąć niektóre rzeczy, które się złymi a strasznymi z pirwotku1847 zdadzą, a potym rozmyśliwszy, w co się na potym obrócić mają, nic strasznymi nie będą. Strasznać jest nastąpić na działa, leść na mury, przebijać się przez wojska, ale gdy się rozmyśli człowiek poczciwy, nacz mu to na potym wyniść ma, nic mu to straszno nie będzie. Acz tam już też po części i nędze pocierpić musi, nie dojeść, nie dopić, nie dospać, pod kotarą18481849 na trawie się ukłaść, ano barnasz kąsa1850, ano czasem za szyję kapie, ale przetrwawszy mało tej nędze, jakiej zasię z tego z miłymi przyjacioły rozkoszy używa, ano wdzięczna sława o nim wszędy lata, ano go zacni ludzie między sobą pociągają, czcią1851, ważą1852, darują1853. A on, co się tam działo, rozpowieda, blizny swe poczciwe ukazuje, zapłaty i innego opatrzenia, którego się pewnie1854 nadziewa, z radością oczekawa.
Także i ty, mój namilszy bracie, gdyżeś się przebił przez ty rozmaite burdy świata tego, jako przez srogie wojska przeciwko sobie nasadzone, już się nic nie lękaj przypuścić ku szturmu na tego ostateczniejszego nieprzyjaciela swego, na tę obłudną śmierć, którać nic żadnymi strzelbami uczynić nie może, boć barzo zemdlona a osłabiona jest. Poraził ci ją dawno Pan twój i leży jako obumarła pod nogami Jego. Nie darmoć się z niej prorok naśmiewa, tak mówiąc do niej: „A gdzież jest, pani miła śmierci, ona moc twoja, a gdzież jest ono sprośne żądło twoje, którymeś kąsała nędzne przodki nasze?”. A tak jednoć nas straszy ta obłuda jako dzieci maszkarą, a jako koza wielka potrząsając rogami, aleć nam nic nie uczyni, gdyż Krystus, Pan nasz a głowa nasza, żyw jest, przed którym ona nic nie umie, a barzo przytępiła kosy swojej. Bo acz trochę do małego czasu nad ciałem posrożyć się może, ale dusza już jej ni w czym nie jest poddana, która za czasów pirwszych pospołu i z ciałem wiecznie obumierała, ale już teraz wiecznie żywa być ma, i to ciało na głos Pański pospołu z nią zasię ożywiono być ma. A czemuż się jej lękać masz, a bezpiecznie się z nią potkać nie masz, gdyż wiesz, iż ci nic szkodliwego a żałosnego czynić nie może? Abowiem przebiwszy się z tej ustawicznej burdy, a odprawiwszy już z nią tę ostateczną przygodę, tam dopirko poznasz, jako oni niebiescy przyjaciele twoi radować ci się będą, jako cię między sobą czcić a ważyć będą i jako im będziesz ukazował blizny cnoty a stałości swojej, i jakie będziesz brał wdzięczne upominki wiecznej zapłaty swojej za ty nieodmienne burdy twoje, a za stałości twoje.
9. Stały niczego się nie boi
A tak już stój w tym boju mocno, a nie odnoś nic w tej stałości swej umysłu swego od Pana swego, acz cię będzie świat a fortuna po części odciągała od tego łudarstwy1855 a kuglarstwy1856 swymi, żeć się jakoś myśl będzie odciągała od bezpieczeństwa twego a wodziła cię w niepotrzebne rozmysły świata tego, ale ty nic nie dbaj na to, wszakeś się już dosyć napatrzył tego wszytkiego, i hojnieś używał tego. A słuchaj Apostoła świętego, który na cię woła: Dum tempus habemus operemur bonum, to jest: póki czas mamy starajmy się o to, co nam przystoi, abychmy dobrze wszytko czynili. Bo to wiedz pewnie, z jakimi się tam sprawami postawisz, z takimi też osądzon będziesz.
Abowiem jeślibyś się światu przeciwił albo fortunie, łudarce 1857 a jako zwodnicy jego, patrz na ojca a na matkę tu na świecie, którzy dziatki mają między sobą, jako je różno miłują, matka kąpie, pieści, miłuje, karmi, upstrzy, ubryżuje1858 jako marcowe prosię, a swej wolej mu na wszem dopuszcza, a ociec już nie tak się z nim pieści, a czasem mu i prątkiem1859 podsiecze, ale się pilnie stara o dobre mienie jego a wychowanie jego, aby potym z niego co dobrego urosło. Takżeć też nasz Ociec Niebieski, acz się z nami nie barzo pieści, acz nam czasem i prątkiem podsieka, ale się pilnie stara o dobre mienie wieczne nasze i o wychowanie nasze, tak jakobychmy się mu wiecznie na potym przygodzili. Ale ta nieszlachetna macocha, ta omylna fortuna świata tego, która się nam matką być ozywa, ale pewnie fałeczną1860, a nie życzliwą, bo się nie stara ni ocz wiecej, jedno aby nas tylko omylnie pstrzyła jako prosięta, a jako miejskie dzieci, które we pstrych kożuszkoch z młodu chodzą, a potym się jako węglarze, poddymając kominy, poczerniają. Ale wierzmi, iż się ta nic nie stara o wychowanie nasze, abychmy się potym z czasem swym na co dobrego przygodzili.
A tak nic się ty nie przeciw tej obłudnej obłudzie, tej nędznej fortunie, a cięgni się za Ojcem swym Niebieskim, który się stara o wychowanie twoje i o wieczne dobre mienie twoje, a nic się nie trwóż przeminęłymi1861 czasy młodości swojej, jeśliś go kiedy gniewał, aby cię miał kiedy opuścić, kiedy się z wierną a serdeczną myślą obrócisz do niego, obiecał On nigdy nie wspominać młodości twojej ani przestępków twoich. A masz pewny dekret Jego pociechy swojej o onym marnotratnym synu uczyniony, który się był wydzielił1862 od ojca swego, który potym tak marnie wszytko utracił, iż świnie paść musiał, a młóto1863 jadać musiał z koryta plugawego pospołu z nimi. A jako gdy się uznał a nawrócił się do niego, jako go zasię ubrał, ubogacił i przyjął go za wdzięcznego synaczka swego. Tamże tego wnet Pan po tej przypowieści dołożyć raczył, iż takżeć też z wami uczyni Ojciec wasz Niebieski, gdy się uznacie a nawrócicie się do Niego. A wszakoż ja nie radzę nikomu ubezpieczać się na lata swoje a rozkładać czasy tego uznania swego. Na każdego tam Pan woła, aby zawżdy gotów był w każdym stanie swoim, gdyż czas a śmierć dybie ustawicznie jako złodziej, a nie patrzy ani młodości, ani stanu człowieka żadnego.
A tak, mój miły krześciański bracie, a zwłaszcza ty, który już jako na drabinie stoisz u szturmu swego z tą marną śmiercią swoją, nie dajże się nic trwożyć ani się odłudzać tej marnej fortunie od przystojności swojej, a patrz zawżdy jako w cel w krześciańską powinność swoję, a postanów już stateczną a uważną myśl swoję, nie daj się jako słabe drzewo kołysać leda wiatrowi, które snadnie może być z korzenia wywrócono, a nigdy się już potym zielenić nie może. Bo acz ci to bez rozerwanej myśli być nie może, weźrzawszy na nałogi swoje albo na potomstwo swoje, ale przecz tego żałować masz, czego pewnie kiedy tedy odbieżeć musisz, albo jeszcze za żywota twego to zgorzeć albo w niwecz obrócić się może. Albo takież lepiej, iż ty tu potomstwa swego odbieżysz, niżliby ciebie tu przed twymi oczyma odbieżeć mieli a zdychać marnie, i jeszcze nie wiedzieć jakimi śmierciami, przed oczyma twymi mieli, z czego byś wszytkiego więtszey żałości użyć musiał.