Kapitulum VII
1. Kto wiele chce widzieć, trzeba też wiele o tym rozumieć. I jako się młody człowiek w postronnych krajoch zachowywać ma
A tak gdy już tam będziesz między onymi różnymi stany i między różnymi sprawami i postawami ich, tuć się będzie dopiro pilno rozumu chwytać, tuć dopirko trzeba będzie pilno i uważać, i rozeznawać, gdzie jest alchimia306, a gdzie prawy brant, to jest, gdzie są prawdziwe, cnotliwe a nieomylne obyczaje. Bo wierz mi, iż tam najdziesz człowieka z rozmaitymi przypadki, coć się ukaże jako anioł światłości na postawie, ale na umyśle rad by cię i z skóry wyłupił. Tu już trzeba pilnie rozważać, i z kogo przykłady brać, i komu dufać, i kogo sobie za przyjaciela rozumieć i postanowić. A nalazszy dobrego, cnotliwego człowieka, już się go dzierż jako muru, a przypatruj się pilno i sprawam, i postawam, i wszytkim postępkom jego, abyś także swe obyczaje onymiż ćwioczki jego zakował a mocno zahartował w sobie, jakoby się potym ni na czym nie pośliznęły. Abowiem małoć by pomogło, choćbyś widział Etnę pałającą, rzeki bystrze ciekące, morza ony srodze burzliwe, wieloryby po nich pływające, syreny śpiewające, kokodryły albo smoki latające, miasta, zamki, i pałace rozmaicie się błyszczące, jeśli toż do domu w obyczajoch z sobą przyniesiemy, cochmy byli z sobą wzięli. Trzeba tam będzie czego inszego pilnować więcej, niźli tylko tego, czym by się oczy napasły, pilniejsza daleko, czym by się umysł napasł, nacieszył, a w nadobnej sprawie, a w uczciwych postępkoch aby cię sprawił i postanowił.
2. Jaka choroba, takiego jej lekarza potrzeba
Abowiem patrz, gdy kto nogę złamie albo się z konia stłucze, pewnie już nie szuka ani malarza, ani haftarza, jedno co najrychlej co misterniejszego307 cyrulika, aby onej zabolałej przygodzie swej co narychlej mógł jaki ratunek dać. Także i każdy, kto z zabolałym umysłem a z niedobrze postanowionym przyrodzeniem gdzie przyjedzie, jużci mu też nic ani po malarzu, ani po haftarzu. Ale co? Szukaj co narychlej takiego towarzystwa i takich nauk, czym byś ony swe zabolałe a nikczemne obyczaje co narychlej w sobie ozdobić a wypolorować mógł, abyś nie chodził jako piąte koło między ludźmi, które wszytko z drogi zbiega a leda jako się toczy, aby się i tam, i do domu przyjechawszy, z nadobnymi a postanowionymi obyczajami, ozdobnie potym ukazać mógł.
Bo będzieszli chciał postanowić w sobie pychę, a uźrzysz ano jej tam więcej, toć tu będzie trzeba rozsądku, iż to przypadek niedobry, chociaj mu się tam i w ozdobnych ludzioch przypatrzysz. A tu już zasię będzieć trzeba i przeciwnego ćwiczenia, i przeciwnego towarzystwa szukać sobie. Albo także będziesz chciał uskromić łakomstwo w sobie, a uźrzysz ano go tam nierówno więcej; tuć także będzie trzeba mądrego rozeznania w sobie, abyś się takim obyczajom ani przypatrował, ani się ich uczył, a także i do inszych przypadków szkodliwych. Ale się ty przypatruj ludziom poczciwym, pomiernym, pobożnym, we wszem nadobnie postanowionym, których tam wszędy znajdziesz dosyć. Także się zabawiaj i naukami poczciwymi a rozważnymi, które by w tobie nadobne cnoty a poczciwe obyczaje i stanowiły i polorowały. Także i gniew, także i marnotratność308, także i nikczemne próżnowanie a marne czasu tracenie, pilnie się staraj, jakobyś to z siebie jako wrzody albo jako inne naszkodliwsze przypadki i wygnać, i uleczyć mógł.
A tak poczciwy młodzieniec, a zwłaszcza taki, któremu wżdy przyrodzenie czego szczęśliwego a bacznego dożyczy309, ma się pilnie przypatrować onym dziwnym a różnym sprawam ludzkim. A nie tylko ma być tym pielgrzymem, iż się tam zawlókł, daleko mu to pilniejsza, aby ustawicznie wędrował po głowie a po rozmyśle swoim, a rozsądki sobie w niej powoli rozmyślne czynił i rozmierzał, tak iż co ma być słusznie poganiono, aby poganić umiał a tego się przestrzegał. A co też ma być słusznie pochwalono, aby pochwalał a tego się mocno dzierżał i przy tym zostawał. Też aby to w sobie i uważył i roztropnie rozmiarkował, czego się bać, a czego się nie bać, czemu się słusznie radować, a czym się też nie nazbyt cieszyć, przypatrzywszy się odmienności fortuny. A wybierać sobie wszytko po ziarnku jako ptaszek wybiera mak między gorczycami, czyniąc sobie w głowie swej rozważny rozsądek, i z obyczajów, i z rozlicznych ludzkich przypadków, także i z nauk poczciwych. A co by było niepoczciwego a nieobyczajnego, to porzucić, a co by było zasię uczciwego a w nadobnej sprawie postanowionego, tego się mocno dzierżeć a statecznie w sobie postanawiać.
3. Snadnie wszytko w sobie postanowi, kogo rozum rządzi310
Abowiem gdy już kto w sobie postanowi i sprawki, i postawki swe nadobne, a sprawuje się cnotą a rozumem w każdym roztropnym postępku swoim, a iż to ludzie do niego obaczą, już się będzie każdy cisnął do przyjaźni i do towarzystwa jego. A nie trzeba będzie do tego wiele przysmaków jako drugim, którzy sobie dzbanem, chartem, jastrząbem, i innymi upominki przyjaźń jednają. Już tam każdy dobrowolnie stara się, jakoby się z takim pobratał. Już nieprzyjaciela nigdy nie będzie miał. Abowiem a kto się nań targnie, widząc onę nadobną a skromną domierność jego, bo i nasroższy bojownik zawżdy tego obmija, kto skromnie stoi, bo zawżdy tego pilniejszy, kto mu się sprzeciwi. Abowiem już taką rozważną skromnością, i innymi nadobnymi postępki, już nie tylko młody, ale i stary siła sobie i zwyciężyć, i postanowić snadnie będzie mógł. Abowiem wnet zwycięży razem dwa gniewy, i swój, i onego, kto by się miał targnąć nań. Zwycięży w sobie snadnie i łakomstwo, gdyż to sobie roztropnie rozważy, iż natura człowiecza na równym311, na słusznym przestać może. Zwycięży każdą swowolną rozpustność, uważywszy sobie, iż to cnotliwemu, poczciwemu a skromnemu jest wstyd a wielka ohyda jemu i sławie dobrej jego. Lekce sobie poważaj i szczęście, i wszytki odmienności jego, wiedząc, że to do czasu stoi jako zielone drzewko przy drodze. A jeśli na nim owoc jaki uroście, aliżci go kijmi wnet otłuką, że ni listku na nim nie zostanie na zimę, a na wiosnę zasię uźrzysz ano się zieleni. Także też i pieszczoszkowie jego czasem się zazielenią, a czasem ni listku na żadnym nie znajdziesz, bo więc szpetnie z drugiego kwiatki opadną, a czasem za nim i z kijem biegają, aby to zapłacił co na tramie312 nakryślał.
A tak nadobnać to jest rzecz, bo tak i święty Paweł uczy, każdej rzeczy pokusić313, a która jest nalepsza, przy tej mocno zostawać. Bo jako są różne natury ludzkie, także też różne są i chuci, i rozumy, i ćwiczenia wedle każdej natury różności. Bo się jednemu chce umieć skakać, drugiemu strzelać, trzeciemu szyrmować314, czwartemu śpiewać, piskać, na lutni grać. Owa każdemu się to podoba, do czego go zwyczaj a ono jego przyrodzenie ciągnie. A wszytko to nic poczciwemu nie wadzi, a równie to jest ku innym poczciwym sprawam, jako przysmaki do potraw albo cukier na kaszę, chociaj tak kasza i sama czasem bywa dobra. Abowiem to są przypadki do fortuny potrzebne, do rozumu mało. Abowiem szukając fortuny, czymkolwiek się kto może ozdobić, tedy mu to nic nie wadzi. Bo acz dobre jest srebro samo przez się, ale jeszcze cudniejsze będzie i zacniejsze, kiedy go i tam, i sam315 przyzłoci. Także i człowiek poczciwy, jakimiż się kolwiek przypadki kiloby316 foremnymi zafarbuje, wdzięczniejszy bywa u tych, co je fortuna pieści.