Gdyż swowolnie żywące zawżdy nędza głodze379,
Zatopić ji wodami straszliwymi raczył,
A jako zwykł, wiernych swych przedsię nie przebaczył380.
Upatrzywszy Noego w jego stateczności,
Patrz, jaką drogę znalazł uwieść go z srogości:
Kazał mu archę sprawić, nowina to była,
Której by sroga woda nigdy nie topiła.
Ten bezpiecznie w tej łodzi i z rodem swym pływał
I tam się był przypławił, gdzie pirwej nie bywał.
Ludzie potym rozumni z onej przykład brali,