Który był wszędy zacny i tu nieźle słynął.

Bo ile Korabczyków tych w Polszcze widamy,

Mało ich próżnujących marnie pewnie znamy.

Bo pływają w swych cnotach, zacności szukając,

A co sławie przystoi, to na pieczy mając.

A bychmy w tym przykładu nie mieli inszego,

Jedno ten szlachetny dom narodu Łaskiego,

Jako ten korab zacny z tego domu płynie,

A nigdy się na stronę ni w czym nie uchynie.

A daj Boże, by długo w Polszcze u nas pływał