I na dobre potwarz knuje.

Milszać złość, niż cnoty święte,

Milszyć kłamca, niż prawdziwy,

Rado oko twe przeklęte

Patrzą zdrady zaraźliwej.

Przetoż cię Pan Bóg wyrzuci

Z pośrodka ludu swojego,

Starwszy3 cie na proch, wywróci

I dom twój z gruntu samego.

Na to patrząc, ukrzywdzony