Akslop1

Akslop, może to jakieś duńskie miasto

jestem tu przejazdem, co prawda na

nieco dłużej, bo ministrowie rolnictwa

usiedli na bańkach z mlekiem i zatarasowali

wszystkie szosy, zdążono mnie trochę rozwałkować

lokalnymi osobliwościami, jak Diwron

czy Cziweżór. kochałem tutejsze dziewczyny,

policja parę razy pogoniła mnie po

chodnikach, mieszkańcy są bardzo serdeczni,