Niepostrzeżenie1,

zrobił się sezon na pomidory. porzuciliśmy

modernistyczne mroki (polityką tak czy tak

nie zajmowaliśmy się — ot, porzucać kamolami,

poganiać z zomownią; inaczej niż tamci

co potrzebowali odbitych nerek robotników

z Radomia żeby wznieść się na wyżyny talentu

— ale cyt, dosyć o tym, reklama porównawcza

jest zabroniona w polskiej telewizji) nadeszła

pora pomidorów — łagodne, liliowe zmierzchy