WALERY

Na co ten przymus, sądzę, że można najprościéj

Popatrzeć w moje oczy, w twarz, bez żadnej złości.

Marianna obraca się do Walerego uśmiechając się.

DORYNA

Widzieć takich szaleńców rzecz bardzo ciekawa.

WALERY

do Marianny

Bo skarżyć się na ciebie, czyliż nie mam prawa?

Czyż nie jesteś złośliwą, — nazywam rzecz skromnie, —