Cudowne dzieła, które niebo wytworzyło;

Ono swym własnym wdziękiem zdobi ród niewieści,

Lecz najwięcej się w tobie jego darów mieści;

Na twojej twarzy piękność rozlał rozkaz boży,

Która oczy zadziwia, która serce trwoży

I widząc cię, czyż mogłem nie wielbić z zapałem

Rąk Stwórcy, których dziełem jesteś doskonałem?

Czyż dziwne, że o tobie moje serce marzy,

Gdy on sam własny obraz nadał twojej twarzy!

Zrazu–m sądził, że miłość ta skryta, uparta,