A chociażby miał zmarnieć w ręku spadkobiercy;

To lepiej, niż że tobie da miano wydziercy53.

Co do mnie, ja się dziwię, nawet niesłychanie,

Jak pan tę propozycję przyjąć byłeś w stanie;

Czyż pobożność się taką zasadą zaszczyca,

Która każe obdzierać prawego dziedzica?

Jeżeli nieprzepartą za niebios rozkazem

Masz przeszkodę, by zostać tu z Damisem razem,

Lepiej by było, abyś bez wstydu i sromu,

Jako człowiek uczciwy wyszedł z tego domu,