Lecz, gdy do tego doszło, to zapytam pana,

Po com Damisa dzisiaj wstrzymywała z rana?

Skądże się ta cierpliwość we mnie wzięła rzadka,

By zwierzenia twych uczuć słuchać do ostatka?

Czyżbym ja tak łagodnie przyjęła rzecz całą.

Gdyby pańskie wyznanie mnie nie pociągało?

Wreszcie gdym pana zmusić pragnęła za karę,

Abyś z swego małżeństwa zrobił mi ofiarę,

Czyż nie mogłeś pan poznać już w tym samym czynie,

Że to własny interes rządzi mną jedynie;