Mych dobrodziejstw dla niego nieprzerwany wątek,

Daję mu własną córkę, cały mój majątek

I to nędzne stworzenie tym nienasycone

W tym samym czasie pragnie uwieść moją żonę.

Nie dosyć tego, jeszcze niezadowolony

Grozi mi właśnie łaską, co doznał z mej strony;

Chce mnie zgnębić tą bronią, którą tknięty szałem

Sam w pełnym zaufaniu, w ręce mu oddałem.

Zbrojny w me dobrodziejstwa, łotr z wytartym czołem,

Chce mnie tam zepchnąć właśnie, skąd go wyciągnąłem.