Póki Orgon nie podszedł cię przy swojej żonie?
I dotąd denuncjacji nie zaniosłeś komu,
Póki cię w oburzeniu nie wypędził z domu?
A jeszcze jednej strony chcę dotknąć w tej sprawie;
Wszak darowiznę jego przyjąłeś łaskawie,
Wiedziałeś już o winie i pragnąłeś kary,
Dlaczegóż od przestępcy przyjmowałeś dary?
TARTUFFE
do Urzędnika
Próżnymi mnie krzykami tutaj niepokoją,