KAROLKA
To po co mi głowę wciąż kotłujesz?
PIETREK
Do diaska, a cóż ja ci złego robię? Chcę tylko, żebyś mnie trochę lubiła.
KAROLKA
No to mnie zostaw i nie napieraj tak mnie. Może to jakoś przyjdzie później.
PIETREK
No to daj łapę, Karolka.
KAROLKA
dając mu rękę: