MAŁGOSIA
Ejże, Karolka, to bardzo nieładnie włazić tak na cudzą grzędę.
KAROLKA
To bardzo niepięknie, Małgosiu, zazdrościć mi, że pan ze mną rozmawia.
MAŁGOSIA
Mnie pan pierwszą zobaczył.
KAROLKA
Ciebie zobaczył pierwszą, a mnie drugą i przyrzekł się ze mną ożenić.
DON JUAN
cicho do Małgosi: