DORYMENA
Mogę na to tylko odpowiedzieć, zajadając, jak pan widzi.
PAN JOURDAIN
Ach, cóż za śliczne rączki!
DORYMENA
Nic w nich szczególnego, panie Jourdain... Chce pan raczej mówić o diamencie, który jest prześliczny.
PAN JOURDAIN
Ja, pani? Niech mnie Bóg broni, abym miał o tym wspominać! To by znaczyło okazać brak wychowania! Ten diament, to rzecz tak mizerna...
DORYMENA
Ależ z pana wybredny człowiek!