Nie, jacy to ludzie są, doprawdy!
COVIELLE
Jak to?
PAN JOURDAIN
Istnieją cymbały, którzy chcą we mnie wmówić, że on był kupcem.
COVIELLE
On, kupcem! To czysta potwarz: nigdy mu się nie śniło być kupcem. Tyle tylko w tym prawdy, że był to człowiek niezmiernie uprzejmy, niezmiernie uczynny; że zaś znał się bardzo dobrze na suknach, wybierał je, gdzie tylko mógł, kazał do siebie przysyłać i odstępował je znajomym za zapłatą.
PAN JOURDAIN
Niezmiernie się cieszę, że pana poznałem; mam nadzieję, iż zechcesz zaświadczyć przed wszystkimi, że mój ojciec był szlachcicem.