Hu la ba, ba la hu, ba la ba, ba la da.
wywraca się
PANI JOURDAIN
Och, Boże mój, Boże! Mąż oszalał!
PAN JOURDAIN
podnosząc się i odchodząc
Milczeć, jędzo! Więcej szacunku dla wielkiego mamamuszi.
PANI JOURDAIN
sama
Od czegóż on mógł rozum tak postradać? Spieszmy, aby go przynajmniej zatrzymać w domu!