Ławki i książki — wszystko się znachodzi,

Lecz dla panienek lichej konduity.

GASKOŃCZYK

Hej tam! Dopókiż mam krzyczeć daremnie,

Już płuco z tego mnie boli!

Widzisz, jak każdy drwi ze mnie,

Że tu jak głupiec czekam na swą kolej

I patrzę, jak chłystek lada

To, czego mnie odmawiasz, sam dawno posiada.

DRUGI GASKOŃCZYK