Proszę cię tylko o to,

Trzymaj się za mną blisko!

Choć szedłem tu z ochotą,

Jeszczem nie spadł tak nisko,

Żeby siedzieć tu po to,

Jakby na pośmiewisko,

I słuchać, co kpy plotą

Od kilku godzin blisko.

Niech mi ręka odgnije,

Gdy ujrzy oko czyje,