MICHASIA

No, cóż wielkiego? daje mu kilka pchnięć

PAN JOURDAIN

Zaraz! Hola! Ho! Powoli, błaźnico!

MICHASIA

Kazał pan nacierać.

PAN JOURDAIN

Tak, ale ty walisz tercję, zanim spróbowałaś kwartę, i nie czekasz, aż sparuję!

PANI JOURDAIN

Ty masz bzika, mężu, z tymi wszystkimi fanaberiami, które cię obsiadły od czasu, jak zacząłeś pchać się między szlachtę.